Allegro, Facebook czy własny sklep? Co będzie dla Ciebie lepsze?
„Bartosz, chcę sprzedawać online. Mam produkty, znam się na tym co robię, ale nie wiem gdzie to sprzedawać. Allegro? Facebook? A może własny sklep?”
To jedno z najczęstszych pytań które dostaję. I rozumiem – opcji jest kilka, każda ma plusy i minusy. Dzisiaj wyjaśnię Ci to tak, żebyś wiedział co wybrać dla SIEBIE.
Bez ściemy, konkretnie.
Allegro – centrum handlowe internetu
Allegro to jak wielkie centrum handlowe. Masz tam swoje stoisko, ale razem z tysiącami innych sprzedawców.
Co jest dobre:
Ogromny ruch – miliony ludzi codziennie. Nie musisz ich szukać, oni już tam są. Zaufanie – ludzie znają Allegro, ufają systemowi płatności. Start w 1 dzień – założenie konta i pierwsze ogłoszenie to godzina roboty. Porównywarka cen – ludzie lubią porównywać, Allegro to ułatwia.
Co jest złe:
Prowizje – biorą kawałek z każdej sprzedaży, ok. 8-15% zależnie od kategorii i obrotu. Wojna cenowa – 50 innych sprzedawców ma to samo co Ty. Kto taniej, ten wygrywa. Zero lojalności – kupują od Ciebie bo masz najtaniej. Następnym razem kupią gdzie indziej. Nie Twoi klienci – to klienci Allegro. Nie masz ich emaili, nie możesz do nich wrócić. Ciągłe zmiany zasad – Allegro może zmienić regulamin i prowizje kiedy chce.
Dla kogo Allegro?
Sprzedajesz produkty które są wszędzie – elektronika, książki, zabawki. Zaczynasz, nie masz jeszcze rozpoznawalności. Chcesz szybkiego startu bez inwestycji. Możesz konkurować ceną.
Facebook/Instagram – sprzedaż towarzyska
Sprzedawanie przez Facebooka to jak targ – gadasz z ludźmi, pokazujesz produkt, budujesz relacje.
Co jest dobre:
Darmowe – nie płacisz prowizji od sprzedaży. Budowanie relacji – ludzie widzą Cię jako człowieka, nie sklep. Świetne dla produktów unikalnych – ręcznie robione, autorskie rzeczy. Lojalni klienci – kupują od Ciebie, bo CIEBIE lubią.
Co jest złe:
Dużo ręcznej roboty – każde zamówienie to wiadomości, ustalenia, czasem gadanie godzinami. Brak automatyzacji – wszystko robisz sam. Płatności, wysyłki, faktury… Ograniczony zasięg – widzą Cię głównie obserwujący plus ich znajomi. Może zniknąć – Facebook może zablokować konto. I co wtedy? Nie jest to profesjonalne – dla większych firm wygląda amatorsko.
Dla kogo Facebook/Instagram?
Sprzedajesz rzeczy unikalne, ręcznie robione. Masz małą działalność „po godzinach”. Lubisz kontakt z ludźmi. Nie masz budżetu na start.
Własny sklep internetowy – Twój biznes
Własny sklep to jak własny lokal. Należy do Ciebie. Stawiasz swoje zasady.
Co jest dobre:
Zero prowizji – wszystko co zarobisz zostaje u Ciebie. Twoi klienci – masz ich dane, możesz do nich wracać przez newsletter, promocje. Twoja marka – budujesz rozpoznawalność pod swoją nazwą. Kontrola – Ty decydujesz o wszystkim. Wygląd, zasady, ceny, promocje. Profesjonalnie – pokazujesz że traktujesz to serio. Automatyzacja – zamówienia, płatności, faktury, wszystko może działać samo.
Co jest złe:
Musisz sprowadzić klientów – sklep sam się nie sprzeda. Potrzeba reklam, SEO, czasu. Koszty początkowe – sklep trzeba zrobić, 1500-5000 zł plus hosting, domena. Koszty stałe – hosting 20-50 zł miesięcznie, może płatności online, może reklamy. Czas na rozruch – pierwsze miesiące mogą być słabe, póki Google Cię nie pozna. Wymaga pilnowania – aktualizacje, zabezpieczenia, spam.
Dla kogo własny sklep?
Traktujesz to poważnie, to Twój główny biznes. Masz unikalny produkt lub markę. Masz budżet na start, kilka tysięcy złotych. Masz czas na budowanie, 6-12 miesięcy żeby naprawdę ruszył. Chcesz niezależności.
Moja szczera opinia – co wybrać?
Nie musisz wybierać JEDNO. Najlepsze rozwiązanie? Kombinacja.
Scenariusz 1: Dopiero zaczynasz
Miesiąc 1-2: Facebook. Darmowe, szybkie, testujesz rynek. Po miesiącu dodajesz Allegro – większy zasięg, sprawdzasz czy produkt się sprzedaje. Po pół roku dołączasz własny sklep – jak już masz klientów i obroty.
Scenariusz 2: Masz już klientów
Głównie własny sklep – Twoi klienci, zero prowizji. Dodatkowo Allegro – docierasz do nowych ludzi. Social media – budujesz relacje, kierujesz na sklep.
Scenariusz 3: Ograniczony budżet, długi czas
Głównie Allegro – płacisz prowizję, ale masz klientów. Dodatkowo Facebook i Instagram – darmowe, budujesz społeczność. Cel: własny sklep za rok, jak już masz kapitał i klientów.
Przykłady z życia
Asia – biżuteria ręcznie robiona:
Zaczęła na Facebooku, zero złotych na start. Po 3 miesiącach poszła na Allegro – większy zasięg. Po roku zrobiła własny sklep. Teraz większość sprzedaży to sklep, ale Allegro dalej daje 30% przychodów. Facebook używa do pokazywania nowych kolekcji i kierowania na sklep.
Tomek – części do rowerów:
Od razu zaczął na Allegro, bo towary znane, porównywalne cenowo. Po 6 miesiącach uruchomił sklep. Allegro dalej trzyma, bo daje mu połowę klientów. Ale na sklepie więcej zarabia przez mniejsze prowizje.
Gosia – torby skórzane autorskie:
Tylko własny sklep plus Instagram. Nie poszła na Allegro bo tam jest wojna cenowa, a jej torby są drogie i unikalne. Instagram używa do pokazywania procesu tworzenia, budowania relacji. Sklep to profesjonalny „finał” gdzie ludzie kupują.
Konkretne liczby – ile to kosztuje?
Allegro: Start to 0 zł, konto darmowe. Prowizje 8-15% od sprzedaży. Opcje promowania od 50 zł miesięcznie.
Facebook: Start 0 zł. Prowizje 0 zł. Reklamy opcjonalnie od 200 zł miesięcznie.
Własny sklep: Stworzenie 1500-5000 zł zależy od skomplikowania. Hosting 20-50 zł miesięcznie. Domena 50-100 zł rocznie. Płatności online 1.9-2.9% prowizji. Reklamy opcjonalnie od 500 zł miesięcznie.
Co ja bym zrobił?
Miesiąc 1-2: Facebook – testuję czy produkt się sprzedaje, uczę się sprzedawania online.
Miesiąc 3-6: Dodaję Allegro – zwiększam zasięg, zarabiam pierwsze większe pieniądze.
Miesiąc 7-12: Dodaję własny sklep – buduję fundamenty długoterminowego biznesu.
Rok 2 i dalej: Własny sklep 70%, Allegro 25%, Social media 5%.
Dlaczego w takiej kolejności? Bo minimalizujesz ryzyko. Nie wkładasz wszystkiego w drogie rozwiązanie na start. Uczysz się, zarabiasz, dopiero potem inwestujesz.
Najgorsze co możesz zrobić
Wydać 10 000 zł na sklep nie wiedząc czy produkt się w ogóle sprzedaje. Stawiać TYLKO na jedno miejsce – Facebook, Allegro albo sklep. Nie mieć żadnej strategii, tylko „no spróbuję tu i tu, zobaczymy”.
Podsumowanie – konkretna ściąga
Allegro to dobry start, nie Twoi klienci, prowizje. Dla standardowych produktów, szybkiego startu, ograniczonego budżetu. Prowizje 8-15%.
Facebook i IG to darmowe, pracochłonne, dla unikalnych produktów. Dla rzeczy ręcznie robionych, małej skali, budowania relacji. Prowizje 0% ale dużo czasu.
Własny sklep to niezależność, Twoi klienci, wymaga inwestycji i czasu. Dla poważnego biznesu, unikalnej marki, długoterminowego myślenia. Koszty 2000-5000 zł start plus 50-100 zł miesięcznie.
Najlepsze? Kombinacja wszystkich trzech.
Dopiero zaczynasz? Startuj tam gdzie jest tanio i szybko – Facebook lub Allegro. Uczysz się, zarabiasz, budujesz. Za pół roku, rok – własny sklep jako baza.
Masz pytania o swój konkretny przypadek? Napisz, opowiedz co sprzedajesz – powiem uczciwie którą drogę wybrałbym na Twoim miejscu.